Portugalskie plaże - Monte Clérigo

Ten wpis rozpocznie na blogu nowy cykl i mam nadzieję będzie impulsem do reaktywacji mojego pisania. 

Dla większości turystów największych magnesem w Portugalii są plaże. I słusznie. Są one urokliwe, bywają olbrzymie albo całkiem malutkie, otoczone skałami lub ukryte między nimi, zachwycają geologią i widokami. Na początek przedstawię wam plażę Monte Clérigo. Położona w pobliżu miejscowości Aljezur na zachodnim wybrzeżu Algarve należy do naszych ulubionych.


By znaleźć tę plażę należy udać się drogą EN120 w kierunku Aljezur, jadąc od południa, tuż przed granicą miasta traficie na oznakowany zjazd do Vale da Telha, Arrifany i Monte Clérigo. Droga poprowadzi was stromo w górę na położony tuż nad oceanem płaskowyż. Gdy już pokonacie stromiznę, staniecie przed wyborem jazdy w prawo lub w lewo. Koniecznie wybierzcie drogę w prawo, która zaprowadzi was do Monte Clérigo w najbardziej urokliwy sposób. Będziecie jechać wśród niesamowicie zielonej makii, wdychać zapach czystka i podziwiać fantastyczny widok na położoną na północ plażę Amoreira. Gdy dotrzecie do osiedla Espartal przed wami rozciągnie się widok na bezkresny ocean. Nie można się oprzeć wrażeniu, że droga kończy się skokiem w turkusowe wody Atlantyku. Zdradzę wam jednak, że na końcu czeka na was fantastyczny punkt widokowy na plażę i malowniczą wioskę. Zatrzymywałam się tam niezliczone razy, przejeżdżałam tam tysiące razy, ale ten widok nadal zapiera mi dech w piersiach.


Monte Clérigo to ogromna plaża, najpiękniesza podczas odpływu. Wtedy woda odsłania liczne skałki, zwłaszcza te na jej południowym końcu - to raj dla dzieci, które mogą brodzić w płytkiej wodzie, szukać ślimaków i innych morskich żyjątek. Moje dzieci uwielbiają wspinać się na skały i chować za nimi. Jeśli odpływ jest wyjątkowo duży, można suchą nogą przejść na kolejną plażę, kryjącą się za wioską. Uroku plaży dodają kolorowe domki, wąskie uliczki i wakacyjna atmosfera wioski. Zimą można godzinami siedzieć na tarasie pobliskiej restauracji i obserwować ocean.


W mniej wietrzne dni można się świetnie bawić w chowanego w ogromnych wydmach, które rozciągają się między ulicą, a oceanem, albo wybrać się na spacer wzdłuż strumienia, który przepływa pod drogą, wiodącą przez wioskę. Czasami strumień ma dosyć wody, by rozlać się na plaży w szerokie jezioro. Latem najczęściej wysycha całkowicie. Moje dzieci godzinami bawiły się w ich ulubionej rzeczce.



Gdy znudzi się wam leżenie na plaży, warto podjechać troszkę dalej drogą, którą przyjechaliście i zaraz za niewielkim laskiem sosnowym skręcić w prawo, w kierunku klifu. Ta szutrowa droga poprowadzi was wzdłuż linii oceanu do niewielkiego parkingu skąd możecie wybrać się na wędrówkę szlakiem Rota Vicentina. Ale o nim napiszę w osobnym poście.

I jeszcze jedna uwaga, w sezonie czyli w lipcu i sierpniu parkingi tuż przy plaży bardzo szybko się zapełniają ale sama plaża jest na tyle duża, że nigdy nie jest zapełniona tak jak te nad Bałtykiem na przykład.

Kommentare

Anna hat gesagt…
Twoje zdjęcia są piękne, mała rada - może warto by było dać większy rozmiar ("bardzo duże")? :)
Anna hat gesagt…
Dziękuję za komentarz, powiększę zdjęcia!
Anna hat gesagt…
Dużo lepiej wyglądają teraz:)
Anna hat gesagt…
Dzięki!!

Beliebte Posts