Nowy Rok śniegiem się zaczął
A to sprawa godna odnotowania, bo duże ilości śniegu w Berlinie są przypadkiem rzadkim. Czterolatka po raz pierwszy ma okazję tyle dni z rzędu szaleć w śniegowych masach. Na dobre padać zaczęło nocą poprzedzającą Sylwester. Tak więc ostatni dzień roku rozpoczęliśmy spacerem w świeżym puchu. Pomysł to nie był najlepszy, bo pchanie wózka z Juniorem i równoczesne ciągnięcie sanek z Czterolatką po nieudeptanym śniegu, okazało się być porównywalne z pracą w kamieniołomach. Najważniejsze, że Czterolatce się podobało.
Nie omieszkałam zrobić kilku zdjęć, którymi się z wami dzielę.






Życzę wam dużo dobrego w Nowym Roku!
Kommentare